XIV Zaczarowane Święto Fajki w Przemyślu
Na przełomie czerwca i lipca (29.06.-01.07.) Przemyśl gościł polskich fajczarzy.

Oficjalnie spotykamy się w niedzielę na przemyskim Rynku, ale tak naprawdę fajczarze bawią się przez trzy dni.
29.06. - Sobota
Do Przemyśla na obchody kolejnej edycji Święta Fajki, około 6.15 rano wyruszyli: prezydent Kalisko-Ostrowskiego Klubu Fajki 2010 - Maciej Maciejewski, sekretarz/skarbnik KOKF2010 - Iwona Maciejewska oraz Smutek.

Niespiesznie (bo nie autostradą) jechali, zatrzymując się to tu, to tam, dla psa potrzeb załatwienia, aż dotarli do Dworu Wapowce około 15.15. Już tam spotkali pierwszych fajowych przyjaciół. Szybkie odświeżenie i jazda do wytwórni Zbyszka Bednarczyka, gdzie około godziny 16.00 rozpoczynało się po raz 20. Fajowe Święto Bróg.
Wchodząc na teren wytwórni, niejako zgłaszając swoje przybycie, nabywano losy ... a każdy był wygrany. Następne kroki swoje kierowano w stronę "stołu na fanty", gdzie nasz gospodarz - Zbyszek Bednarczyk witał wszystkich przybywających i przyjmował przywiezione przez gości dobra wszelakie dla ich zlicytowania. Goście witali się ze swoimi przyjaciółmi, zajmowali miejsca za stołami, na których czekały rozmaite smakołyki. Oczywiście jak co roku, raczyć się można było piwem z beczki i grillowanym dobrem.

fot. Kalumet.pl
Aukcja fantów w tym roku miała na celu wspomożenie małej Gabrysi w jej walce z rakiem. Prezydent KOKF2010 zlicytował przekazany przez siebie poradnik odnawiania fajek drewnianych "Nowa-stara fajka" (którego jest autorem), wraz z kwartalnikiem "Kolekcjoner Ostrowski", w którym zamieszczono jego artykuł o fajkach Ludwika Walata.

Konkurs wolnego palenia, to kolejny element działań charytatywnych, bowiem wpisowe zostało przekazane do puli pomocy małej Gabrysi.

fot. Kalumet.pl
Na pudle stanęli: Jurij Madorskij (drugi raz z rzędu), Alex Antonenko i Janusz Moroz. Prezydent KOKF2010 zajął 5 miejsce z czasem: 0:54:04.
Dzięki losom, aukcji oraz konkursowi palenia, zebrano 14 145 zł i jeszcze 50 gr na leczenie małej Gabrysi.

fot. Kalumet.pl
Fajczarze oraz przyjaciele naszego gospodarza, którzy odwiedzili wytwórnię, cieszyli się swoją obecnością, chwalili swoimi fajkami, częstowali tytoniami, ale przede wszystkim otwierali portfele w dobrym celu. Dość rzec, że zabawa trwała do późna w noc.
30.06. - Niedziela
Niedziela rozpoczęła się dla prezydenta KOKF2010 znakomicie. Na początek spotkanie z kolekcjonerem fajek L.Walata - Darkiem Kuterą.

fof. Kalumet.pl
O 12.00 Maciej uczestniczył w spotkaniu grupy Pipe Smokers of Poland (oraz naszych gości).




Dobrze po 14.00 rozpoczął się konkurs wolnego palenia fajki w "Niedźwiadku". Nie wszyscy fajczarze i fajkarze wzięli udział w korowodzie, który jak co roku przechodzi z Rynku do pomnika fajki pod Muzeum Dzwonów i Fajek. Jednym z nieuczestniczących w paradzie był prezydent KOKF2010 ... czyżby skończył się dobry dzień ... ależ nie, po prostu Maciej Maciejewski w tym czasie bił swój konkursowy rekord. Jednak obecność w Przemyślu Kalisko-Ostrowskiego Klubu Fajki 2010, była zaakcentowana dzięki na chwilę obecną niezidentyfikowanej dobrej duszy, która poniosła tabliczkę z nazwą naszego Klubu.

fot. nowiny24.pl
W chwili, gdy uczestnicy fajowego korowodu wracali do "Niedźwiadka", Maciej zakończył palenie z czasem 1:58:10, kończąc jednocześnie konkurs w wolnym paleniu.

fot. G. Karnas
Zaczarowane Święto Fajki 2019 miało swoje odzwierciedlenie na fajce: mroczny kolor drewna i rozświetlające gwiazdy, a zamiast klasycznego ubijacza - różdżka.

Zaraz po zakończeniu konkursu głównego, w którym walczyło 47 uczestników, rozpoczął się konkurs VIP. W konkursie o czysto towarzyskim charakterze, wzięli udział między innymi reprezentanci władz Przemyśla, przedstawiciele sił zbrojnych, ale także ustępujący Król Fajki - Jurij Madorskij wraz ze swoją lepszą połową - Eleną Savon i oczekujący na koronację nowy Król Fajki - prezydent Kalisko-Ostrowskiego Klubu Fajki 2010 - Maciej Maciejewski. Towarzystwo dzielnie paliło swoje fajeczki, na pierwszym stopniu podium stanęli wspólnie Jurij, Elena i Maciej, miejsce drugie wypaliła sobie Ania Bednarczyk, a trzecie Bożena Bakun - małżonka prezydenta Przemyśla.


fot. Kalumet.pl
Po godzinie 18.00 na scenie na przemyskim Rynku, wręczono ppłk Marcinowi Duszy dowódcy przemyskich "Podhalańczyków" fajkę zaufania, a następnie urzędujący przez rok Król Fajki Jurij Madorskij zdjął ze swej głowy koronę i nałożył ją na głowę prezydenta KOKF2010 Macieja Maciejewskiego.

fot. Kalumet.pl

fot. G. Karnas

fot. Mariusz Bogdał
Po koronacji, nowy Król Fajki przechadzał się po przemyskim Rynku, aż w końcu dotarł do "Niedźwiadka", gdzie nastąpiło rozdanie dyplomów i nagród. Fajczarze odbierający upominki poddali się urokowi chwili, w konwencji żartu oddawali cześć nowemu królowi, a ten wdzięczny fajkowemu ludowi, ogłosił tę niedzielę dniem wolnym od pracy.
Później jak zwykle były pierogi. Jak zwykle w tym wypadku nie oznacza, że one znudziły się komukolwiek, są po prostu pyszne i wszyscy czekają na nadejście wieczoru, by móc ich skosztować. Do wieczerzy przygrywał nam romski akordeonista Dawid Huczko. Zabawa trwała do późnego wieczora.
1.07. - Pniedziałek
Po godzinie 9.00 z parkingu przy Muzeum Ziemi Przemyskiej wyruszył w podróż wesoły autobus.
Pierwszy przystanek - Izba pamięci 5 Batalionu Strzelców Podhalańskich, stacjonującego w Przemyślu. Dowiedzieliśmy się sporo o historii "Podhalańczyków", obejrzeliśmy ciekawe eksponaty i dokumenty, a na koniec wpisaliśmy się do Księgi Pamiątkowej.

Drugi przystanek - cerkiew obronna św. Onufrego w Posadzie Rybotyckiej. Ciekawy obiekt architektoniczny, małe drzwi, zamiast okien jedynie otwory strzelnicze.

Trzeci przystanek - pracownia Wydrzyńskich: Jacka - rzeźbiarza i Agnieszki - ikonopisarki w Rybotyczach.


Czwarty przystanek - Arłamów - odpoczynek, kawka, jakieś chłodzące deserki lodowe czy owocowe, a w sklepiku fajka Henia Worobca :) Jakże człeku zraz na sercu cieplej się zrobiło.

Na koniec Kalwaria Pacławska - zwiedzanie, obiad, msza, ognisko. Ale pomalutku. O historii Kalwarii Pacławskiej sięgającej XVII wieku opowiedział nam jeden z ojców Franciszkanów, gwardian - Krzysztof Hura, opiekujących się tym uroczym miejscem. Później po przerwie na posiłek, chętni wycieczkowicze uczestniczyli we mszy św., którą odprawił w intencji fajkarzy i fajczarzy, fajowy ksiądz Bartek - jak najbardziej fajczarz :)
Po dniu pełnym wrażeń zasiedliśmy w specjalnie przygotowanym miejscu za kościołem, gdzie można było poogniskować, poodpoczywać, pocieszyć oczy widokiem panoramy rozciągającej się ze wzgórza. Cieszyliśmy się więc swoją obecnością, kosztowaliśmy zacnych trunków zakąszając chlebem, kiełbasą, pierogami, ogórkami. Aż przyszedł czas powrotu.





Jeszcze zdjęcie całej grupy wycieczkowiczów i do Przemyśla.

02.07. - Wtorek
Powrót do domu. Ale powolutku, bez zbędnego pośpiechu para królewska wraz ze swoim brytanem zebrała swoje bambetle i udała się z Wapowców do Przemyśla. Spacer po centrum, pamiątkowe zdjęcia, jakieś drobne przyjemności w postaci lodów, fajeczka, magnes na lodówkę, coś dla wnusi.




Po powolnym obchodzie centrum Przemyśla udaliśmy się do Krasiczyna. Smutek wpasował się w rysunek dział "broniących" wejścia na zamek.

Para królewska na tle krasiczyńskiego zamku.

Co prawda nie było czasu na zwiedzanie muzeum (oczekiwanie na wejście kolejnej grupy miało trwać 45 minut), ale znalazł się czas na wejście do sklepiku, a tam ... fajki Zbyszka Bednarczyka. Ech, fajczarz szuka wszędzie wokół siebie tego, co cieszy jego serducho :)

Dalsza droga do domu wiodła przez Kramarzówkę, gdzie w tym samym czasie co Święto Fajki w Przemyślu, odbywało się spotkanie sympatyków fajka.net-u. Wiem, że to jedynie autosugestia, ale miałem nieodparte wrażenie, graniczące z pewnością, że w Kramarzówce wciąż unosi się tytoniowy fajkowo-cygarowy dymek.
Sekretarz/skarbnik KOKF2010 - Iwona wyjechała w sobotni ranek z prezydentem klubu fajkowego, a wróciła do domu we wtorkowy wieczór z królem fajki. A przed nimi był kolejny weekend z fajką ... o czym już w kolejnym artykule.
