Wspólnie o Mistrzu Ludwiku
Różnie plotą się losy ludzkie, bywa i tak, że zupełnie nieznani sobie ludzie wpadają na ten sam pomysł. Tym razem dwóch fajczarzy zechciało uczcić mistrza Ludwika Walata.

Pod koniec grudnia 2025 roku do prezydenta Kalisko-Ostrowskiego Klubu Fajki 2010 - Macieja Maciejewskiego, odezwał się "człowiek znikąd", za to jak się okazało z dokładnie takim samym planem na książkę o mistrzu Ludwiku. Ogromne zaskoczenie - obustronne.
No tak ... co teraz? Robimy to samo i każdy wydaje swoją książkę? Za chwilę, w jednym czasie pojawią się dwie książki o Ludwiku Walacie? Jedna napisana przez Macieja Maciejewskiego, druga zaś opatrzona nazwiskiem Karol Reda.
Pierwsza rozmowa pozwoliła obu panom dojść niemal natychmiast do porozumienia ... wspólna praca może przynieść więcej korzyści dla naszego fajczarskiego środowiska, niż konkurowanie.
Dwie książki różniłyby się w jakiejś części, ale większość zawartych w nich informacji pokrywałaby się, w związku z korzystaniem przez Macieja i Karola z tych samych źródeł. Być może Maciej miałby coś więcej do powiedzenia czy pokazania w sprawie "walatówek", ale tylko dlatego, że działa już jakiś czas w środowisku miłośników fajki, a od kilku lat mocno drąży temat fajek mistrza Ludwika. Czy jest to faktycznie potrzebne? Obaj panowie stwierdzili, że nie, tak po prostu nie. Zróbmy to razem.

Już ta pierwsza rozmowa pokazała, że ludzie mający taki sam plan, ale też myślący podobnie, potrafią pozostawić "na boku" ambicje i dla dobrej sprawy połączyć siły. Ta rozmowa doprowadziła do pierwszego spotkania, do którego doszło 9 stycznia 2026 roku u Macieja. Po spotkaniu obaj zainteresowani wiedzą, że podejmą wspólne działania ... choć przez kilka wspólnie spędzonych godzin nawet nie zajrzeli do swoich materiałów na temat mistrza Ludwika. Nie mogą jednak mówić o czasie straconym, odbył się zwiad bojem i teraz już maszyna zacznie nabierać tempa.

Kiedy można spodziewać się publikacji? Jak będzie , to będzie. Współautorzy skupiają się teraz na możliwościach pozyskania informacji oraz ich weryfikacji, by opracowanie było rzetelne.

Przy okazji odwiedzin, Karol wpisał się do kroniki KOKF2010.
