Wyprawa wileńska
Dwóch członków Kalisko-Ostrowskiego Klubu Fajki 2010: Sebastian i Maciej, wraz z dwójką znajomych wybrali się na początku września do Wilna. Nie chcemy tutaj tworzyć przewodnika turystycznego, ale trzeba zauważyć, że centrum Wilna (jak mówią - w obrębie starych murów) jest naprawdę piękne.

Pierwszy dłuższy postój w Suwałkach i między innymi czas na fajkę.

W Wilnie wokół starego miasta dużo się buduje, stoi sporo budynków z "kremowej" cegły i wciąż można napotkać drewniane domy. Stare miasto to w większości stare ładne kamienice, czasem jakieś nowe plomby i sporo budynków sakralnych. Większość to świątynie rzymsko-katolickie.

















Obowiązkowym punktem wizyty w Wilnie jest cmentarz na Rossie.



Jedyne fajki jakie znaleźliśmy w Wilnie znajdowały się na wystawie i wewnątrz sklepu z pamiątkami.


Wracaliśmy do Polski przez Troki. Zamek w Trokach jest zasadniczo wybudowany od nowa - na kamiennym obrysie murów. Posiada jednak całkiem ciekawy zbiór fajek. W sali z tkaninami znalazły się fajki w koszulkach.

W sali z przedmiotami z kości słoniowej z jakiejś przyczyny obok cygarniczek, ubijaczy i pudełek do tytoniu, wisi sobie fajka z sepiolitu.





W sali z przedmiotami z masy perłowej można zobaczyć fajkę, której cybuch inkrustowano właśnie tą masą.

W sali myśliwskiej fajki i cygarniczki z motywami myśliwskimi.


A w sali z fajkami ... fajki, cygarniczki i przyrządy niezbędne do palenia.






























Nocleg w Ełku, spacer wieczorową porą i fajka z Mikołajem K. Powtórka spaceru rankiem i ... a jednak jest fajka i "Ducha lasu".



Już w drodze do domu zajrzeliśmy do Muzeum Mleka w Grajewie. Fajek nie było, więc pociągnąć można było tylko krowie strzyki. Co jak widać uczyniliśmy.


Myślę, że kilka zdjęć z Wilna i trochę więcej niż kilka z Troków mogą Was zachęcić do podjęcie wyprawy na Litwę.
