Kalisko-Ostrowski Klub Fajki 2010

Missouri Meerschaum cz.1

Przeszło piętnaście dekad temu dzięki Henriemu Tibbe rozpoczął się w USA przemysł fajek z kolb kukurydzy.

MM_logo.jpg

Henry Tibbe był holenderskim tokarzem, który wyemigrował do Ameryki w latach sześćdziesiątych XIX wieku. Jak głosi historia, pewien farmer uprawiający kukurydzę w okolicach miasteczka Washington (stan Missouri), wstąpił z kilkoma wystruganymi przez siebie fajczkami do zakładu stolarskiego emigranta z Enshede Henriego Tibbe. Głównym zajęciem H. Tibbe była budowa kołowrotków przędzalniczych. Farmer widząc precyzję produktów wykonywanych przez H. Tibbe, poprosił go o pomoc w budowie fajki z kolby kukurydzy. Pykadełko wykonane przez rzemieślnika okazało się wytrzymałe i przyzwoicie wykonane.

Fritz_brat_Tibbego_zona_Johanna_corka_Margareta_Yeagers_syn_Anton_i_Henry_Tibbe_-_zdjecie_ze_strony_MM_na_FB.jpg

(fot. ze strony Facebook Missouri Meerschaum - Brat Tibbego - Fritz, żona - Johana Tibbe, córka - Margareta Yeagers Tibbe, syn - Anton Tibbe i pierwszy właściciel firmy - Henry Tibbe)

Nie minęło wiele czasu, a przyszły założyciel Missouri Meerschaum, zmienił profil swojej działalności i stał się prawdziwym fajkowym potentatem. H. Tibbe był mistrzem w obróbce drewna, lecz będąc osobą niepiśmienną, nie byłby w stanie poprowadzić biznesu na wielką skalę, gdyby nie pomoc jego syna - Antona. Pierworodny rozpromował markę najpierw w Stanach Zjednoczonych, następnie na całym świecie. Dzięki niemu Washington posiadał prąd znacznie wcześniej niż wiele innych miast, choćby St. Louis. Rodzina Tibbe była posiadaczami drugiej maszyny parowej, jaka znalazła się na centralnym wschodzie USA.

pierwszy_budynek_fabryki_Tibbego_-_zdjecie_ze_strony_MM_na_FB.jpg

(fot. ze strony Facebook Missouri Meerschaum - pierwsza siedziba firmy H.Tibbe & Son)

W 1886 roku ukończono budowę fabryki, którą usytuowano na skrzyżowaniu ulic Frontowej i Cedrowej. Z okien budynku roztacza się widok na przepływającą obok Missouri - majestatycznie płynącą "błotnistą rzekę", niosącą ze sobą dryfujące drewno aż z okolic Dakoty Północnej. Pomiędzy Mizzu a faktorią przechodzi linia kolejowa Amtrack, jedna z wielu łączących wschód Stanów Zjednoczonych z zachodem.

YT_MM_po_przebudowie.jpg

(fot. ze strony YouTube - siedziba firmy MM po przebudowie)

Słuchając opowieści żony, która jest kustoszem w muzeum Missouri Meerschaum dowiedziałem się, że historia rodziny Tibbich to seria wielkich sukcesów jak i rodzinnych tragedii. Po wielkim pożarze, który doszczętnie strawił dom i fabrykę w Enschede w rodzimej Holandii, rodzina Tibbe wyemigrowała do Ameryki, na by obczyźnie zacząć nowe życie. Ich fortuna dosłownie została okupiona krwią. Zaledwie 3-letni wnuk Tibbiego, biegając po terenie fabryki, przewrócił się tak nieszczęśliwie, że przebił oczodół trzymaną w rączce fajką. Niestety rany odniesione przez malca okazały się śmiertelne. W późniejszym okresie (poprzedzającym sprzedaż fabryki) pastor kościoła protestanckiego, wykorzystał nieobecność syna Henry’ego oraz jego niepiśmienność, nakłonił go do zmiany testamentu i oddania połowy majątku.

hippostcardcom_MM_po_rozbudowie_do_chwili_obecnej.jpg

(fot. ze strony hippostcard.com - siedziba firmy MM po rozbudowie, wykorzystywana do dnia dzisiejszego)

W styczniu 1883 roku Henry i Anton otrzymali patent USA na znak towarowy dla swojej fajki, nazywając go „Missouri Meerschaum”, nazwę wybraną przez Fritza Tibbe, brata Henry'ego. W 1887 r. firma została przekształcona w spółkę, które współudziałowcami zostali inwestorzy George i Guy Kahmann oraz Upton L. Weirick. W 1895 r. wygasł patent Henry'ego Tibbe na fajkę kukurydzianą. W następnym roku zmarł twórca firmy Henry Tibbe.

Tekst: M.K. Szkudlarek

Fot.: internet

Facebook FanBox