Spotkanie z Markiem Chmielowskim

W połowie czerwca nawiedził nas prezydent Pierwszej Krakowskiej Loży Fajki - Marek Chmielowski.

001.jpg

Prezydent Kalisko-Ostrowskiego Klubu Fajki 2010 - Maciej Maciejewski rano 12 czerwca 2021r. odebrał z ostrowskiego dworca kolejowego prezydenta IKLF - Marka Chmielowskiego. Prezydentowozem dojechali do Sobótki, gdzie Maciej wspólnie z małżonką Iwoną (sekretarz/skarbnik KOKF2010) zaopiekowali się gościem. Odświeżony i nakarmiony "Chmielu" rozsiadł się wygodnie w gabinecie gospodarza, gdzie przez kilka godzin - z przerwą na obiad - przeglądał zbiory Macieja. Popołudnie spędzono w szerszym gronie. Do Marka i Macieja dołączyli Kuba oraz Sebastian - prezydent Toruńskiego Instytutu Fajki (i członek KOKF2010).

20210612_002.jpg

Marek przywiózł klubowiczom z KOKF2010 podarki. Maciej np. wzbogacił swój zbiór filumenistyczny o kolejną etykietę zapałczaną, a Sebastian wszedł w posiadanie archiwalnego wydawnictwa PC Kalisz "Z klubowej fajkoteki". Panowie przez kilka godzin gościli się, palili fajki, rozmawiali "o wszystkim i o niczym", wyskoczyli w międzyczasie na kolację - pizza w "Dolince smaku" w Raszkowie. Późną nocą Marek został przewieziony do Kalisza, gdzie został przenocowany przez Sebastiana.

W niedzielę rano Maciej zgarnął po drodze Kubę i obaj zastukali do drzwi Sebastiana. Marek i Sebastian byli już gotowi na nowy dzień ... ale przysiedli wszyscy jeszcze chwilę przed wyjazdem na wycieczkę, wypili herbatkę, pokosztowali tytoni.

Potem wyruszyli. Pierwszym etapem wycieczki było kaliskie Zawodzie - rezerwat archeologiczny, gdzie panowie wspólnie z pracownikiem kaliskiego muzeum - Michałem pochodzili, pozwiedzali, chłonęli spokój tego miejsca.

002.jpg

Kuba poddał się urokowi przyrody i zaprzyjaźnił z kozą.

20210613_006.jpg

20210613_005.jpg

20210613_007.jpg

Wśród zwierząt zasiedlających rezerwat najciekawsze są świniodziki - dla jasności, świniodziki znajdują się w zagrodzie, a przed zagrodą stoją fajczarze.

20210613_003.jpg

20210613_004.jpg

Podczas zwiedzania Zawodzia, panowie obejrzeli między innymi wnętrze chaty zajmowane przez Komesa - Mikołaja Bronisza - w którego postać wciela się Sebastian.

008.jpg

Ponieważ Sebastian zasiadł na chwilę na miejscu, gdzie zazwyczaj przyjmuje hołdy średniowiecznych posłów, wojów i pospólstwa - Marek z królewskiego Krakowa, wiedział jak się zachować w obecności wielmoża i złożył należny hołd.

009.jpg

Michał spędził z fajczarzami dobrą godzinę - za co jesteśmy wdzięczni.

20210613_010.jpg

Po relaksującym pobycie na Zawodziu - https://www.muzeumwkaliszu.pl/rezerwat-archeologiczny-w-kaliszu-zawodziu.html - nastąpił przejazd do Russowa, gdzie znajduje się dworek Marii Dąbrowskiej oraz niewielki skansen.

20210613_011.jpg

Czterej panowie zwiedzili dworek z ciekawymi wnętrzami. Szczególnym zainteresowaniem cieszyły się piece - no ale cóż się dziwić, skoro palenie jest ich hobby, a nawet sposób na życie. Po wizycie w dworku, już w towarzystwie p. Renaty udali się na zwiedzanie skansenu.

20210613_012.jpg

20210613_013.jpg

20210613_014.jpg

Po zwiedzeniu Russowa - https://www.muzeumwkaliszu.pl/dworek-marii-dabrowskiej-w-russowie.html - wycieczka udała się do Gołuchowa.

20210613_015.jpg

Piękny kompleks parkowo-pałacowy, z muzeum leśnictwa i pokazową zagrodą dla zwierząt. Panowie po zjedzonym w restauracji "Zamkowa" spalali kalorie, spacerując ścieżkami starego parku. Czasami przysiadali na chwilę, by odpoczęły nogi.

016.jpg

20210613_017.jpg

018.jpg

I zdjęcie z drugiej strony ... Kaliszanie na ławeczce, Krakus na zielonej trawce ... na szczęście to nie dyskryminacja - Marek po spacerze zacienionymi alejkami, szukał słoneczka.

019.jpg

Jak w każdym parku i w Gołuchowie wokół zwiedzających podlatują ptaki, skaczą wiewióry, czasem można zaobserwować drobniejsze zwierzątka.

20210613_020.jpg

Około 17-tej ostatnia wspólna fotka na pożegnanie Gołuchowa - https://mnp.art.pl/oddzialy/muzeum-zamek-w-goluchowie/, https://www.okl.lasy.gov.pl/parki-i-arboretum#.YN2DWkwwiUk, https://www.okl.lasy.gov.pl/muzeum-lesnictwa, a potem Kuba i Sebastian wrócili do Kalisza, a Maciej z Markiem do Sobótki.

20210613_021.jpg

Nakarmiony Marek, został odwieziony na dworzec kolejowy w Ostrowie Wlkp. i wyekspediowany przez Macieja, wprost do Krakowa. O Markowej niespożytej energii świadczy fakt, że z pociągu łączył się jeszcze internetowo z fajczarzami spędzającymi wieczór na niedzielnej wideokonferencji.

Fajczarze z Kalisko-Ostrowskiego Klubu Fajki 2010 są bardzo zadowoleni z wizyty prezydenta IKLF - Marka Chmielowskiego i mają nadzieję, że z wzajemnością. Dobrze, że poluzowanie obostrzeń covidowych, umożliwiło to dawno planowane spotkanie. Bo solą naszego ruchu nie jest samo palenie, nawet nie najciekawsze zbiory fajkowe, ale ludzie ...