Fajki L. Walata ze smutnych czasów

Rozmowa z jednym z fajkowych kolegów – Jarkiem Grycukiem spowodowała, że baczniej przyjrzałem się „biednym” fajkom Ludwika Walata. Dlaczego biednym? Ponieważ były łatane lub sztukowane.

SAM_8530.JPG

Pierwszy wrzosiec jakim dysponował Ludwik Walat, pochodził jeszcze z pracowni Wincentego Swobody, kolejny trafił do pracowni mistrza Walata, gdy ten odkupił w 1958 roku nietrafioną inwestycję Zakładu Przemysłu Terenowego (wrzosiec i maszyny). Powstawały wówczas fajki wrzoścowe, które miały co prawda wybite „L.WALAT” ale nic więcej. W większości przypadków był wrzosiec urody nogi od stołu, choć zdarzały się wyjątki. Dziesięć lat później niejako przymuszono mistrza Ludwika do rozpoczęcia produkcji antyimportowej, poprzez kopiowanie fajek zachodnich. Niestety nikt nie pomyślał o tym, że wrzosiec dostarczany do produkcji fajek jest materiałem naturalnym i w trakcie produkcji część materiału po prostu nie nadaje się do wykorzystania, z powodu różnych wad eliminujących materiał z obróbki. Jednak z każdego klocka trzeba było się rozliczyć.

Co w takim razie możemy dzisiaj znaleźć w naszych zbiorach „Walatówek”? Po pierwsze fajki kitowane, po drugie fajki klejone.

Doskonałym przykładem fajki kitowanej jest fajka model 19 z mojego zbioru.

011.jpg

Fajka model 19

Sprawa klejenia była bardziej skomplikowana. Na pewno doklejane były szyjki do główek w modelach 6, 7 i 33. Miejsca sklejenia były wzmacniane od wewnątrz, poprzez wklejanie metalowej tulejki.

012.jpg

Fajka modek 6 - widoczne sklejenie główki z szyjką

013.jpg

Fajka model 7 - widoczne sklejenie główki z szyjką

014.jpg

Metalowa tuleja w szyjce fajki model 33

No i teraz to, na co zwrócił mi uwagę jeden z fajowych przyjaciół – Jarek. Fajki model 31 i 32. Gładka fajka model 31 ma dwa rowki – jak w buldogu. Rowki są umieszczone tuż ponad wejściem szyjki w główkę. Nie zwróciłem wcześniej na to uwagi, ale te rowki nie są ozdobnikiem tylko mają za zadanie zamaskować sklejenie! Lupa pozwoliła mi na dokładniejsze przyjrzenie się rowkom w mojej „walatówce” 31. Na 100% była klejona.

 

015.jpg

Miejsce łączenia widoczne w dolnym rowku w modelu 31

Jarek moczył „zapyziałą” fajkę model 32 w spirytusie i … główka się rozkleiła! Wcześniej pod ciemną bejcą i ryflem, nie było widać klejenia.

016.jpg

Miejsce łączenia widoczne teraz gołym okiem w modelu 31

W modelu 31 łączenie zakryto rowkami, w modelu 32 sprawę załatwił ryfel (podobnie jak w modelu 6a oraz ryflowanych 7-kach). Już podczas pisania tego tekstu, zanim dotarła do mnie „walatówka” 32, okazało się, że w zbiorach kolegów znajdują się 20-ki z rowkami. Dlaczego? Tak jest, też zdarzały się klejone.

Na koniec się pochwalę, że Jarkowa 32-ka zmieniła właściciela i teraz jest Maćkowa. Stoi teraz między 31 z wklejaną główką, a 33 z doklejaną szyjką. Dziękuję Jarkowi za podrzucenie tropu jak i za mam nadzieję, korzystną dla obu wymianę.